Poród nie zaczyna się w szpitalu.
Zaczyna się wcześniej — w domu, w Twoim ciele, w emocjach, w momencie, w którym pojawia się pierwsze: „chyba już”.
Dlatego moja opieka douli nie polega na tym, że spotykamy się dopiero pod drzwiami porodówki. Jeśli tego potrzebujesz, jestem z Tobą od momentu, kiedy poród zaczyna nabierać tempa.
Przyjeżdżam do Ciebie do domu. Pomagam Ci ocenić, na jakim etapie jesteś, wspieram Cię w pierwszych godzinach porodu, pomagam znaleźć pozycje, oddech i sposób poruszania się, które przynoszą ulgę. Dbam o spokój, bezpieczeństwo i o to, żebyś nie musiała zastanawiać się nad wszystkim sama.
A kiedy przychodzi odpowiedni moment — jedziemy razem do szpitala.
Ty nie musisz prowadzić. Nie musisz organizować transportu w środku skurczów. Nie musisz martwić się, czy zdążysz, czy jedziesz za wcześnie, ani kto będzie obok Ciebie.
Jestem.
Bardzo często korzystają z niej kobiety, które mają już starsze dzieci.
Partner może wtedy zostać z dziećmi w domu, spokojnie zorganizować opiekę, odprowadzić je do szkoły albo poczekać na osobę, która ma je przejąć — a Ty nie zostajesz sama w rozpoczynającym się porodzie.
To również bardzo dobre rozwiązanie dla kobiet, które rodzą bez partnera, samodzielnych mam albo tych, które po prostu wiedzą, że w tym wydarzeniu chcą mieć obok siebie jedną spokojną, doświadczoną osobę, która wie, co robi.
Nie musisz być „dzielna sama”.
Możesz mieć wsparcie.
Przed porodem poznajemy się i rozmawiamy o tym, czego potrzebujesz, czego się obawiasz i jak chciałabyś, żeby wyglądał Twój poród.
Nie tworzę idealnego scenariusza, którego potem trzeba się kurczowo trzymać. Poród jest dynamiczny. Ważniejsze jest dla mnie, żebyś wiedziała, co jest dla Ciebie ważne i jakie masz możliwości, nawet kiedy sytuacja się zmienia.
W czasie porodu mogę wspierać Cię m.in. poprzez:
Jestem fizjoterapeutką uroginekologiczną, ratownikiem medycznym i przez lata pracowałam z kobietami przygotowującymi się do porodu oraz po porodzie. Bycie doulą jest dla mnie naturalnym połączeniem medycyny wschodu i zachodu. Spoidłem między światem medycznym i duchowym.
Mam wiedzę medyczną oraz podwójne wykształcenie medyczne, ale jako doula w Twoim Porodzie nie zastępuję lekarza ani położnej i nie podejmuję decyzji medycznych. Moją rolą jest Twoje ciągłe, indywidualne wsparcie — fizyczne, informacyjne i emocjonalne.
Bo dobry poród nie zawsze oznacza poród dokładnie taki, jak go wcześniej zaplanowałaś.
Dobry poród może oznaczać również taki, po którym myślisz:
„Wiedziałam, co się dzieje. Ktoś mnie słuchał. Miałam wybór. Nie byłam sama.”
To jedna z rzeczy, które są dla mnie szczególnie ważne w tej usłudze.
Nie zostawiam Cię w momencie przejścia pomiędzy domem a szpitalem.
Kiedy uznajemy, że czas jechać, pomagam Ci spokojnie się przygotować, zabieramy potrzebne rzeczy i jadę z Tobą na porodówkę.
Dla wielu kobiet właśnie ten moment jest najbardziej stresujący. Skurcze są już mocne, głowa pracuje na najwyższych obrotach, a jednocześnie trzeba podjąć kilka organizacyjnych decyzji naraz.
Ty nie musisz wtedy wszystkiego ogarniać.
Od tego jestem ja.
Nie kolejną osobę, która będzie Ci mówiła, co powinnaś.
Kogoś, kto Cię zna. Wie, czego się boisz. Wie, co Cię uspokaja. Wie, kiedy potrzebujesz dotyku, a kiedy ciszy.
Kogoś, kto nie znika przy zmianie dyżuru.
Jeżeli czujesz, że właśnie takiego wsparcia potrzebujesz podczas swojego porodu — napisz do mnie.
Porozmawiamy i sprawdzimy, czy jestem odpowiednią osobą, żeby Ci w tym towarzyszyć.
zdjęcie: Cześć Czołem - Pracownia Twórcza