Bolesny seks

Bolesny seks po porodzie to wbrew pozorom bardzo częsta i przykra “dolegliwość”.

Większość kobiet boi się, że po porodzie pochwa będzie zbyt luźna, że będzie “klekotało”, wypadało, obniżało, że partner nic nie będzie czuł, że ona też nic nie będzie czuła i ogólnie jeden wielki dramat. Kobiety bywają jednak zaskoczone gdy miejsce ma sytuacja zupełnie odwrotna….

Jest za sucho.  Za ciasno. Boli. Kłuje. Piecze. Czasami penetracja nie jest w ogóle możliwa.

Skąd się to bierze?

Jest kilka czynników. Przede wszystkim wiele kobiet nie może zaakceptować swojego ciała po porodzie. Uważają, że są zbyt grube, że brzuch zbyt mocno odstaje, piersi zwisają, pośladki i uda są za duże, cellulit zbyt widoczny i tracą przez to pewność siebie, a co za tym idzie, również ochotę na seks.

Dodatkowo świeżo upieczone matki są bardzo często niewyspane, zwłaszcza te, które zdecydowały, że dziecko będzie spało w oddzielnym łóżku lub dodatkowo w oddzielnym pokoju. Dzieci, które nie śpią blisko matki, dużo częściej się budzą komunikując swoje potrzeby. W związku z tym matka zazwyczaj jest tą, która wstaje do dziecka. Wstaje. Rozbudza się. Wychładza. Jej tętno nagle wzrasta od nagłej zmiany pozycji. Zanim uspokoi, przewinie i dostawi do piersi dziecko mija sporo czasu. Jeśli Mama karmi butelką, musi to mleko jeszcze zrobić… Dodam, że są dzieci, które potrafią się budzić “300 razy” w ciągu nocy. Dzień po dniu. Po takim maratonie, gdzie dzień się zlewa z nocą, całkowicie zrozumiałym jest, że kobieta traci zainteresowanie seksem, ponieważ jej jedynym marzeniem jest się po prostu wyspać….

Karmienie piersią, którego bronić będę zawsze, jest jednak czynnikiem, który wpływa na pojawienie się suchości pochwy i obniżenie libido. Jest to zależne od poziomu hormonów, a dokładnie od niskiego poziomu estrogenów. Spadek poziomu estrogenów wpływa na zmniejszenie pobudzenia seksualnego oraz prawidłowe ukrwienie narządów płciowych. Wzrasta za to poziom prolaktyny, która jest odpowiedzialna za laktację. Jednym słowem, Kobieta jest nastawiona na laktację, a nie prokreację 🙂

Blizna po nacięciu krocza również bywa bardzo dużą przeszkodą we współżyciu. Czasami penetracja nie jest w ogóle możliwa. Blizna po episiotomii potrafi być tkliwa nawet do roku po porodzie, czasami nawet kilka lat. Aby zapobiec bolesności blizny należy ją mobilizować i masować już od ok 4 tygodni po porodzie. Mobilizację wykonuje położna lub fizjoterapeuta uroginekologiczny, natomiast masaż możesz wykonać sama w domu używając do tego naturalnych olejów np. migdałowego, z pestek malin, z pestki awokado, z orzechów makadamia. Świetnie sprawdza się naturalne masło shea.

Wzmożone napięcie mięśni dna miednicy może być również przeszkodą do udanego współżycia, a także często uniemożliwia osiągnięcie orgazmu. Kobiety, które cierpią na częste migreny, bruksizm, mają problemy z defekacją oraz cierpiały przed zajściem w ciążę na bolesne miesiączki mogą mieć wzmożone napięcie w obrębie dna miednicy. Rozwiązaniem tego problemu jest świadoma relaksacja mięśni, leczenie za pomocą elektrostymulacji, biofeedback-u, terapii manualnej kręgosłupa. Należy również zadbać o odpowiednie nawodnienie ( ok 2 litrów czystej wody na dobę) oraz redukcję cukru z diety do minimum.